tramwaje ścigały po całym mieście żeby kogoś trącić to była zabawa
część kupowała bilety i wsiadała kiedy inni musieli się chować po domach
lub pilnować bardzo ale tory były coraz szersze
i w pogoń ruszały samochody
więc przebiegało się miasto na jednym zakręcie strzelały korki
a ja pociłam się coraz bardziej w obiegu zamkniętym i wyścigowym
kiedy nocą można spokojnie poruszać
się po szachownicy dzień
zniesie wszystko
powinno się zrzucać do rzek w kawałkach
jak tuńczyka
dałabyś się pokroić? zawinąć w mięso
jak w papier?
jak w biały dzień?
zniesie wszystko i łąki nagle okażą się wysokie
kiedy nocą można jeszcze spokojnie poruszać się